Nuda

W oknie wystawowym galerii sztuki pojawiły się dwa obrazy mojego ulubionego metaforysty – pana Rafała Olbińskiego. Stoję, patrzę, śledzę ścieżki wyobraźni artysty. Obok zatrzymuje się babcia z dwojgiem kilkuletnich wnucząt. A co to jest tu na obrazie? Droga, odpowiada dziewczynka. A czym ta droga się kończy? Cisza. No popatrzcie na ten zawijas na końcu, co to może być? Ślimak, mówi wyraźnie zniecierpliwiona dziewczynka. Nie, to zakończenie jakiegoś instrumentu muzycznego. Jakiego? Cisza, ciągnięcie za rękę, przestępowanie z nogi na nogę. A ten obraz z kwiatami tam wyżej widzicie? W malarstwie to się nazywa motyw roślinny, stara się babcia jak może. A tam jeszcze wyżej, co widzicie na obrazie?

Babciu, chodźmy już! rozkazuje wnuczka.

Dodaj komentarz